MOJE WIDZENIE ŚWIATA - nie koniecznie dobre, nie zawsze trafne ...ale to moje
środa, 31 sierpnia 2005
Tashi

Kiedy jesteś czymś przerażony rozpoznaj pełną lęku myśl.
Gdy ją uchwycisz, nie staraj się jej stłumić,
ani nie poddawaj sie jej i nie podążaj za nią.
Zamiast próbować ją poprawiać,
pozostań w obecności tej pełnej lęku myśli,
bedąc w stanie przejrzystej i nagiej świadomości.
Dzięki temu to przeżywanie myśli stanie się medytacją.
Kiedy lęk już ustąpi, wtedy wyobraź sobie coś jeszcze straszniejszego
i kontynuuj praktykę jak poprzednio.

(Dakpo Tashi Namgyal - Il Tai Situ Rinpoche - 1450-1497)


Tanka przedstawia Mistrza Tashi udzielającego nauk

Tashi Namgyal (zwycięskie szczęście) - takie "imię" wypatrzył we mnie onegdaj jeden z mistrzów duchowych przez wielu uznawany za Guru, niejaki Ole Nydal. Nie wiem o czym wówczas myślał, ale to było miłe z jego strony.

00:07, drogi_r , inne
Link Komentarze (6) »
wtorek, 23 sierpnia 2005
tajemnice

czym jest tajemnica?
czemu służy i jaki ma cel?

Ukrywanie prawdy jest ograniczaniem dostępu do źródła wiedzy, które slużyć ma przecież zrozumieniu rzeczywistości.

środa, 17 sierpnia 2005
osty

Nie jest łatwo stąpać po Łące Ostów Codzienności. Owoce Obwiniania wczepiają się swoimi harpunikami w ubranie, jak rój os obsiadają tego kto przez nie kroczy. Zdejmując kapelusz trzeba uważać, żeby nie wplątały się we włosy i choć nie ranią ciała, to denerwują doprowadzając do wściekłości - to ich zadanie. Człowiek cały oblepiony idzie dalej pogrążony w poczuciu winy, stara się zrzucić na innych odpowiedzialność za swoje czyny, choć tak na prawdę winny jest Siewca Ostów. To on na swym wierzchowcu rozsiewa ziarno na całym tym polu, a ten kto na nie wkroczy niewiedząc staje się jego wspólnikiem.
Jedyny sposób to uzbroić się w Pelerynę Opanowania. Trudno jest ją zdobyć, a jeszcze trudniej zachować i uchronić przed Molami Rozdrażnienia. Wiele wysiłku trzeba włożyć w systematyczne oczyszczanie jej z jaj, które na niej składają i larw, które się z nich wykluwają. Bez tego żmudnego zajęcia Peleryna rozsypie się w drobny mak i pyłem swym jedynie nas mamić będzie stwarzając zgubne poczucie bezpieczeństwa.
Siła tkwi w niewzruszonej i ustawicznej pracy. Bez względu na okoliczności, na to czy dziś czy jutro na Łąkę się wybierać będziesz o Pelerynę dbać musisz codziennie. Musisz o tym pamiętać i nie dopuścić byś ją utracił w wyniku zaniedbania.

wyjście

zamknięte okno kusi, aby uchylić żaluzje

Zobaczyłem siebie, siebie poza sobą. Stałem i przyglądałem się, patrzyłem natrętnie i głęboko we własne oczy. Jak przez wizjer w drzwiach, widziałem swoją twarz, nachyloną, jakby chcącą coś powiedzieć. Ale żadne słowa nie wypłynęły. Usta sklejone martwą ciszą potęgowały wymowność wbitego w moje oczy wzroku - mojego wzroku. Dzikość spojrzenia dotykała, wręcz penetrowała moje wnętrze. Poczułem przeszywający dreszcz.
Ta chwila trwała wieczność, a kiedy minęła zacząłem się rozpływać.

Widziałem siebie. Nie tego, którym jestem, lecz tego który był poza mną, tego który opuścił moje ciało. Czy to oznacza, że nie czuję związku z własnym duchem? Przecież to dzięki niemu mogę podróżować i poznawać obszary niedostępne dla ograniczonej ciałem istoty. Rozstanie z nim byłoby straszne!
A może to tylko jakaś część mojej osoby, uwolniona lub wyparta, odrzucona przez całą resztę i skazana na rozproszenie?
Trudno to teraz ocenić. Musi upłynąć trochę czasu, aż materialna rzeczywistość odpowie na te pytania. Pozostaje jedynie czekać i obserwować.

Interpretacja tego doznania wymyka się mojemu zrozumieniu. Zazwyczaj jest odwrotnie - wychodząc obserwujemy, to co do okoła istnieje materialnie - ciało, przedmioty, sytuacje, słyszymy głosy. To było coś zupełnie innego. Tylko co?

sobota, 13 sierpnia 2005
przestroga dla "Fanek" ;-)

portret hrabiny Elizabeth Bathory - węgierskiej "Krwawej Hrabiny" z XVII wieku . Hrabina poleciła zamordować setki młodych dziewcząt by poprzez kąpiele we krwi owych dziewcząt móc zachować swe młodzieńcze piękno.
(fascynacja mojego Rzecznika) - zobacz w gOOgle 

22:27, drogi_r , inne
Link Komentarze (8) »
piątek, 12 sierpnia 2005
ech
Walę łbem w Kamień Uwolnienia.
Stróżka krwi niczym Promień Pogardy
zastyga na skroni Nicią Niepamięci.
czwartek, 11 sierpnia 2005
nieznane scieżki

każda wyprawa przynosi coś nowego, czego się nie spodziewamy

Nieświadomie zbieramy żniwo, brnąc dalej rozsiewamy ziarno, siejemy to, co nas spotkało. Będąc wciąż w drodze, nie wiemy na jaką glebę pada, ani co z niego wyrośnie. Jak możemy być odpowiedzialni?
Przecież nie zdajemy sobie z tego sprawy, nie wiemy jakie nasienie ze sobą niesiemy, a co dopiero mówić o owocu! Uczestniczymy w odwiecznym procesie, nieświadomi, zagubieni w swej niewiedzy - siewcy nieznanego.  
A życie płynie, tworząc wciąż nowe formy.

 
1 , 2 , 3
Zakładki:
__________________________
1,2,3...
blogi najbliższe
FotoBlogi
Inne blogi
Kolejne blogi
Rowerowo
WWW - galerie
WWW. - kina (da których chodzę)
WWW - kosmos
WWW - rankingi i katalogi
WWW - Wschód-Zachód
Za oknem
Search Engine Optimization
Powered by  MyPagerank.Net
Licencja