MOJE WIDZENIE ŚWIATA - nie koniecznie dobre, nie zawsze trafne ...ale to moje
sobota, 29 kwietnia 2006
PROTEST - możesz się przyłączyć !!!
XI Panczenlama
czy XI Panczenlama

nie powstrzyma ONZ ?
Chiny zgłosiły własną kandydaturę do Rady ONZ
"...Chiny należą do krajów o bardzo złej opinii w kwestii ochrony i poszanowania podstawowych praw człowieka w Chinach i Tybecie, udokumentowany jest brak współpracy Chin w ramach międzynarodowych mechanizmów praw człowieka oraz lekceważenie rekomendacji Narodów Zjednoczonych. Przykładem tego jest nieustająca odmowa dostępu niezależnych obserwatorów do Genduna Cziekyi Nyimy, XI Panczenlamy, który od 1995 roku przetrzymywany jest przez władze Chin. Bezskuteczna prośba o dostęp do chłopca wnoszona była przez dwóch Wysokich Komisarzy ds. Praw Człowieka, Specjalnego Sprawozdawcę ds. Wolności Religii i Wyznania oraz Komitet ds. Praw Dzieci.
Ponadto setki tysięcy niewinnych osób w Chinach pozostają zatrzymywanych i więzionych, narażonych na ryzyko tortur i okrutnego traktowania. Tysiące ludzi zostaje skazanych na śmierć i straconych po niesprawiedliwych procesach. Chiny nadal usprawiedliwiają ataki na społeczność Ujgurów “walką z terroryzmem”. Wolność słowa i tolerancja religijna w Tybecie pozostają drastycznie ograniczone. Nastąpiło poważne ograniczenie wolności słowa, szczególnie w kontekście zaostrzenia kontroli przepływu informacji, co wiązało się z aresztowaniem dziennikarzy i użytkowników Internetu. Obrońcy praw człowieka w Chinach są prześladowani i arbitralnie skazywani na kary więzienia. Niepokój nudzi także sprzedaż broni do innych krajów łamiących prawa człowieka np. do Sudanu..."
Podejmij działanie możliwie najszybciej – nie później niż 7 maja 2006
12:28, drogi_r , inne
Link Komentarze (3) »
środa, 26 kwietnia 2006
WSPOMNIENIE

jeden mały obraz ...potrafi pociągnąć za sobą całą lawinę odległych wspomnień
foto z 1998r.
Wszystko ze sobą wiąże się w niesamowity sposób - przypomina pewien kod tajemny, w którym zapisana jest konkretna Xięga, gdzie bez względu na miejsce, czas, a nawet czytelnika (twórcę/odtwórcę) pewne alchemiczne procesy zachodzą w ten sam sposób.


kadr z filmu Pillow Book (Peter Greenaway, 1996)
a przy okazji - znalezione w sieci
Japońska tancerka i performerka Shakti (sansk. Energia) podczas spektaklu Pillow Book Performance (Edynburg, 2001).
Do złudzenia przypomina bodypainting "zrealizowany" podczas jednej z upojnych nocy w 1998 r. na 3 piętrze pewnej łódzkiej kamienicy (istnieje również całun upamiętniający to zdarzenie)
za www.Shakti.jp
ciekawe zdjęcia pokazuje też Radek Grosman, którego stronę również dziś (przypadkiem) odkryłem
XIĘGA PODUSZKI
Pamiętniki...
nie zawsze muszą zawierać to czego oczekują inni - są wyrazem potrzeby wolności i nieograniczenia, zapisywane dla siebie sa exhibicją ...ale nie na pokaz, a raczej dla zaspokojenia bardzo głębokiej potrzeby zachowania czasu przemijającego.
The Pillow Book
Peter Greenaway
10:06, drogi_r , inne
Link Komentarze (4) »
niedziela, 23 kwietnia 2006
MOCNIEJ - CIĘŻKI LOS DRZEWA
A TAK NA MARGINESIE:
nie chce mi się juz pisać, myśleć, dzielić się, analizować.
ot - czas na zamknięcie chyba bliski
bo po co tak ciągle ciągnąć
świat jest i tak szeroki
pokazuje nam (każdemu) co i jak
patrzcie więc do okoła, rozglądajcie się
jest pięknie i wszystko można wytłumaczyć
wszystko - bez wyjątku i bez zająknięcia - otwierajmy oczy
NIE PĘKAJ

kiedy gałąź przeciąża dochodzi do rozwarstwienia - pękają nawet twarde konary.




a to zbliżenie (raczej oddalenie wynikające z przeciążenia) - roślina ma się dobrze
czwartek, 20 kwietnia 2006
WYJŚCIE

zawsze znajdzie się szczelina - miejsce w którym widać to co ukryte


a światłość niekiedy jest tuż obok - o krok od miejsca prześwitu

Żeby zobaczyć więcej ...wcale nie trzeba się wspinać, budować Niebosiężnych Konstrukcji, wież obserwacyjnych, zamków... - wystarczy znaleźć lukę, szczelinę przez którą wpada światło i pokazuje nam co kryje się za Linią Horyzontu - linią naszych złudzeń, na której rosną Drzewa Wyobrażeń. Ta szczelina jest Miejscem Kontaktu z Rzeczywistością, ze światem który nie jest wizją, ale prawdziwym wizerunkiem świata. Niekiedy zwodzą nas blaski, ale są one tylko chwilową luminescencją - nie ulegajmy złudzeniu - dążmy do wyjścia.
Tak oTo było tam przed rokiem (może dwoma?)
środa, 19 kwietnia 2006
RZEKI KOŃCZĄ BIEG W MORZU

kiedy już do cna spłoną mosty a na horyzoncie zamajaczy wizja przyszłości...

Stojąc nad zgliszczami zastanawiamy się czy było warto. Patrzymy przed siebie i myślimy jak daleko jest do nowego, kiedy i czy w ogóle tam dojdziemy. A ptaki krążą gdzieś pomiędzy... Nie chcemy odbudowywać starego, ale też nie pragniemy znaleźć się w futurystycznym świecie kafarów wbijających pale pod nowy most, most który również spłonie, bo każdy ma to zakodowane w swoich fundamentach.
Pogrążeni w zadumie nie czujemy łzy spływającej po policzku (a może wcale jaj nie ma?). Świat istniejący obok przetacza się, tworzy wciąż nowe formy, zapomina się w nich i brnie bez pamieci w tych samych, samsarycznych kręgach. Nie dostrzega pobocza, na którym rosną (jak kwiaty) wartości i gdzie objawiają się konieczności tworzące obszar, który przemierza.
Budować czy nie? Każdy zawoła "buduj", ale czy to ma sens? Wszak wszystko ma swój bolesny kres.
 
1 , 2
Zakładki:
__________________________
1,2,3...
blogi najbliższe
FotoBlogi
Inne blogi
Kolejne blogi
Rowerowo
WWW - galerie
WWW. - kina (da których chodzę)
WWW - kosmos
WWW - rankingi i katalogi
WWW - Wschód-Zachód
Za oknem
Search Engine Optimization
Powered by  MyPagerank.Net
Licencja